Już mamy kolejny miesiąc, jak ten czas leci...
Ale jak to listopad, szaro, buro, szybko ciemno i coraz zimniej :(
Czas na ulubieńców października:
1. Lakier do paznokci Golden Rose nr 37 - Bardzo ładny, intensywny kolor. Jestem bardzo zadowolona z trwałości, wytrzymuje spokojnie 5 dni. Ma również bardzo dobry pędzelek, który ułatwia malowanie.
3. Szampon Dove - Ostatnio dosłownie każdy szampon plątał mi włosy, na szczęście trafiłam na ten, który mi bardzo odpowiada. Ładnie się pieni (wiem, wiem to raczej dobrze o szamponach nie świadczy). Przede wszystkim doskonale czyści włosy, które po umyciu są miękkie i nie obciążone.
4. Balsam do ciała z masłem shea 50%- Organique - Balsam szczególny, inny niż wszystkie. Gdy bierzemy go do ręki jest gęsty, grudkowaty, lecz jeżeli rozetrzemy go najpierw w dłoniach powstanie nam coś na wzór olejku o przepięknym zapachu, który możemy nałożyć na wybraną partię ciała. Kupujemy całe opakowanie lub na wagę :) A zapachy są przepiękne! utrzymują się bardzo długo. Ja mam aktualnie Grecki a mój chłopak co chwile mówi mi, że pachnę jak cukierek :)
5. Glinka Ghassoul- Organique - Mam cerę mieszaną, chociaż od jakichś 3 lat, bardziej z naciskiem na tłustą. Ta glinka jest bardzo dobra, ponieważ oczyszcza i wygładza naszą skórę. Jednak czasami potrafi lekko wysuszyć cerę, gdy zaschnie nam na twarzy. Lepiej lekko nawilżać glinkę w czasie trzymania na twarzy np. wodą termalną. Tutaj podobnie kupujemy całe opakowanie lub na wagę.
Polecam każdy z tych produktów i dziękuje
Marcie- klik bo dzięki niej poznałam
większość z tych kosmetyków :)